W marcu jak w garncu – czyli Project Life odsłona 3!

Czerwiec?!?!? I to połowa? A ja w swoim PL jestem w marcu…
Masakra, mieć takie tyły!

Ale! Już nadrabiam, już się poprawiam.
Wiem, że za oknem ponad 30 stopni, słońce świeci w najlepsze, lato się powoli rozkręca a ja tu wyskakuję z marcem. Co to w ogóle jest? ! ;)
A no jest, bo dom mnie tak pochłonął, potem lekki kryzys, o którym możecie sobie poczytać tu: <KLIK> i w końcu konferencja BCP, która tak naprawdę dała mi kopa motywacyjnego do zmian (w linku relacja z Poznania). Przemyślałam sobie wszystko, zaplanowałam, porozpisywałam i działam!
Zapewne już zdążyliście zauważyć, że wpisy pojawiają się częściej, że lifestyle ożył, a to jeszcze nie koniec! I promise!

Wracając do Project Life.
Marzec mignął niepostrzeżenie, jednak udało się go uchwycić w kilku kadrach. Cały czas trzymam się pomysłu z kolorami przewodnimi w danym miesiącu. To pomysł, na który wpadłam w styczniu i nawet nieźle mi to wychodzi :)
Z resztą sami oceńcie, w marcu był to zielony :)

Marzec jeszcze prosi się o jakieś dodatki, bo w sumie dużo ich nie ma i oczywiście opisy :)
Niedługo wrzucę kwiecień, bo już jest prawie skończony i zaraz maj, żeby być na bieżąco. :)
A jak tam Wasze albumy? Pochwalcie się!