„Świat to księga…” czyli mini album z okazji urodzin dla podróżniczki

Dziś urodzinowo. :)

Przyznam się, że miałam mega problem z prezentem dla mojej szwagierki. W końcu już tyle się znamy, tyle okazji do prezentów już było, że naprawdę miałam nie lada wyzwanie. Do momentu aż nie trafiła w moje ręce piękna kolekcja papierów od Filigranek :) A dopełnieniem szczęścia była tekturka ze świetnym cytatem.

 

Mada dużo zwiedza, każdą wolną chwilę wykorzystuje na odkrywanie nowego miasta czy państwa. Stąd w mojej głowie zakiełkował pomysł na mini album. Rozkładany, 3 częściowy, w kolorach ziemi.
O ile po obu stronach rozkładówki wiedziałam co umieszczę o tyle środek miał być miejscem na większą ilość zdjęć :) I w tym momencie wkraczają wkładki po rajstopach :)

 

Pamiętacie jak o nich pisałam? Otóż idealnie sprawdziły się jako sztywna tekturka przekładkowa. Użyłam ich jako bazy uchylanych zakładek. Jedną stronę wytuszowałam przy pomocy gąbeczki do nakładania… fluidu. (genialny efekt :D )
Na drugiej papier z kolekcji Filigranek i akrylowe kwiaty. I kolejna, śliczna tekturka od wspomnianych wcześniej Filigranek :) Zajrzyjcie do nich, mają wszystko co potrzebne do stworzenia scrapów i tekturki na każdą okazję :)


Do albumu dorobiłam jeszcze kopertę w kwiaty :) Idealnie współgrała kolorystycznie z albumem :)