Podobno życie zaczyna się po….30! :)

Agę poznałam na studiach dzięki Justynce ;) i od tamtej pory studiowanie nabrało zupełnie innego znaczenia :) Nie to żebyśmy jakoś strasznie rozrabiały ale to obiadki „u dziadów”, nocne arrasy…. Ech te wspomnienia :P

Także ten, Aga zmieniała cyferki więc nie mogło się obyć bez mojego wkładu w ten pamiętny dzień! :)

Padło na box :) z zewnątrz srebrny z ozdobionym wieczkiem z misiem , kwiatami i kilkoma motylkami. Za to środek wykonałam z papieru, który się mienił na złoto :) Gwiazdki i kropeczki skradły moje serce i idealnie wpasowały się w całą koncepcję :) Do tego misie z kolekcji i wyszło całkiem całkiem ;)
A jak jeszcze znalazłam tego hipcia z tortem to wiedziałam że jego miejsce będzie u Agi :)

Agula! Wszystkiego co najlepsze raz jeszcze! I pamiętaj – życie zaczyna się dopiero po 30! :*